ďťż

:(
masakra przeczytajcie zobaczycie co tak naprawde kryje sie za kulisami swiatowego sportu !! niestety to jest tragedia sport jako tako traci juz sens teraz sa jedynie manipulacje hormonalne itp !!!

cytuje :
`opracowane przez ten zespół metody sprawdzono na myszach i daly one obiecujace rezultaty - w przeciagu kilku tygodni ich masa miesniowa zwiekszyla sie o 30% ` [ terapia miesnie bez cwiczen !!! :E ] :o

zapraSZAM do bardzo ciekawej lektury !! :thumbup:

mam nadzieje ze niebylo bo mam ostatnio takiego pecha :)

http://img309.images...?image=1rt9.jpg
http://img19.imagesh...?image=2tt4.jpg
http://img60.imagesh...?image=3bd7.jpg
http://img53.imagesh...?image=4dv2.jpg

skkopiuj i czytaj !!!

Natural Sport`s
:kwasny: ;)

Wyniki sportowe sa już wysrubowane, aby być lepszym trzeba wspomagacza.

dlatego wlasnie nie uprawiam zadnego sportu ;)


dlatego wlasnie nie uprawiam zadnego sportu ;)
:thumbup:


:thumbup:
To wielki paluch sarkazmu czy faktyczna aprobata ?

Szkoda, że idea sportu coraz bardziej odchodzi od źródeł i na prowadzenie wysuwa się farmacja zamiast treningu i poświęcenia. W konsekwencji sport zamiast udoskonalać człowieka bezczelnie go niszczy. Być może za jakiś czas modyfikacje genetyczne staną się czymś normalnym, tak jak teraz wszelkiej maści multivitaminy i odżywki. Może nawet podawane jeszcze matkom w celu wyhodowania lepszych dzieci. Ludzie na wstępie będą rodzili się inteligentniejsi, zdrowsi, więksi, silniejsi. Ale wtedy sport jako taki zniknie już chyba zupełnie, a będzie to tylko arena walk zespołów naukowców i sponsorów.
Ja bym jednak wolał, żeby to sportowiec sam był odpowiedzialny za swój sukces, choć w przypadku dziedziń nastawionych na siłę jest to już chyba niemożliwe. Rekordów cofnąć się już nie da, a wciąż potrzebni są nowi mistrzowie, medycyna się rozwija, chętni do mutacji znajdą się zawsze.

"czesto pytaja sie mnie co ja robie, ze jestem taki duzy. Niestety to nie kreatyna, jak sadza znawcy z for dyskusyjnych. Kulturysci? Panie, kulturysci wbijaja czrey razy mniej niz ja. Do ostatniego cyklu zastosowalem dwa wagony dekanianu nandrolonu nie wsominajac o dwoch zbiornikach testosteronu propilnatu. Najbardziej lubie wbijac koks z eurochemu. Musze jednak ostrzec napalencow, jeden taki zastosowal jedna czwarta mojego cyklu i wyj**** go na ksiezyc. Do dzis jest satleti... tfu... satelita ziemi."
-Pudzian

:E :E :E

Ja dla przyjemności gram w koszykówke, nie licze na żądną kasę z tego w przyszłości ;) Gram bo lubie a nie po to żeby przykoksować i trugac niwiadomo kogo

A ja dużo chodzę - robię dziennie średnio 10 kilometrów. Biegać nie lubię, ale chodzić i owszem. Nie wiem, czy to sport, ale mi się podoba.

Jesli chodzi o sport wyczynowy to koksiarstwo istnieje od lat 20tych. Pomijam lepsze jedzenie dla wybitnych sportowcow w czasach powszechnego glodu. Co do dzisiejszego nastawienia mozna powiedziec, ze panowie "trenerzy/lekarze" z niektorych dziedzin robia szopke - wezmy takiego Pudziana. Czy ktos wie jak sie ma jego watroba lub trzustka? Pytanie jak to sie ma ze zuzyciem calego organizmu. Niestety Panowie, kazdy cwiczacy powie Wam, jedynym wszestronnie rozwijajacym sportem (jak i rekreacyjnie) jest bieganie. W bieganiu udzial biora wszystkie partie miesni, a do tego takie niereformowalne przez inne dziedziny sportu czesci ciala jak zoladek, jelita itp. Pomijam dzialanie endorfiny i innych hormonow naturalnie sie wydzielajacych. Cwiczenia statyczne maja to do siebie, ze rozwijajac sile, a nie rozwijaja tego co jest najwazniejesze w organizmie - gibkosc. Oczywiscie kazdy sport niesie ukierunkowanie i sportowiec powinien miec tego swiadmosc. Dla tego poswieca swoje zdrowie i czas, gdyz sie do tego nadaje. Lecz kazdy znajdzie w sporcie cos dla siebie. I nie ma wytlumaczenia, bo cos tam cos tam, no nie. Ot, spacery (jak to opisal przedmowca - 10 km to juz Spacer:). Lecz taki spacer - jesli jest to mozliwe - koniecznie w lesie, parku, bez smrodu spalin po dluzszym czasie przyniesie oczekiwane rezulaty. Moze czlowiek nie schudnie, ale zwiekszy sie jego granica wytrzymalosci, bedzie "zwawszy", czyli lepiej dokrwiony. Ma to Panowie bezposrednie przelozenie na seks. Poza tym spojrzcie Panowie obiektywnie - takie tai chi - przecierz oni sie ruszaja jak mucha w smole - a jednak ma to jakis efekt (prosze nie brac pod uwage konkretnego przykladu a forme cwiczen/ekspresji. Mozna to rozpatrywac jako poranna, nieforsujaca gimnastyke. Podobnie ma sie to do rozciagania. Nie namawiam do robienia 100 pompek z rana, bo to wariactwo. Poranna zaprawa ma swoje znaczenie, ale nie dla "cywilow". Polecam natomiast spacery i jesli ktos sie zbierze to bieganie - nawet nieforsujace (trucht). Organizmu nie powinno sie forsowac - lecz go "przyzwyczajac". Potem zauwazycie, ze cos Was meczy jesli nie pojdziecie pobiegac. Pamiec "ciala" ma to do siebie, ze jesli sie do czegos przyzwyczai - to bedzie od nas tego zadac. Pamietajcie, ze wydzielana endorfina zapewnia nam tyle szczescia co podczas seksu:) Pod wzgledem psychologicznym ma to jeszcze wieksze znaczenie - zmienia nasze spojrzenie - patrzymy na siebie pod zupelnie innym katem. Moze bardziej krytycznie (jesli jestesmy wewnetrznie przeciwko sobie) lub pozytywnie (jesli jestesmy w zgodzie ze soba). Nie bede sie rozwijal. Dodam tylko, ze w bieganiu bardzo wazne jest obuwie. Jesli biegamy po twardej nawierzchni typu beton, nalezy sobie kupic po przecenie za 80 plnow buty firmowe z "poduszka powierzna". I przede wszystkim starac sie uprawiac sport w lesie/parku, a nie w smierdzacej i przesyconej CO2 silowni. Wypowiedz ta dotyczy sportu amatorskiego - nie zawodowego.


dlatego wlasnie nie uprawiam zadnego sportu ;)
Chciałem napisać pewne określenie ale nie chce % :P jeśli to jest dla Ciebie powód by nic nie robic - spoko, gratuluje.

Ja lubię grać w nogę, ale niestety wszyscy znajomi się porozjeżdżali po studiach i ciężko z tym. Chociaż na uczelni zawsze w zime halówka jest. A tak to biegam codziennie po 10 kilometrów, a raz w miesiącu 21. Sport jest spoko, dziwie się tym co go nie uprawiają. Bo może teraz nie zobaczą konsekwencji tego, ale za kilka lat na pewno.

koksownicy są wszędzie w sporcie im wieksze pieniądze tym większa presja i już :(

nie uprawiam zadnego sportu bo to przeciez obciach jest. po co sie meczyc skoro mozna sobie ladnie wyrobic brzuszek elekrtycznym motylkiem. na bicepsy tez dziala. a jak sie pojawiaja problemy z kregoslupem to spokojnie sobie koryguje kosmodyskiem.

z innej beczki- czytalem ostatnio protokol z doswiadczen speca od dopingu koni bo jest z tym spory problem podczas zawodow. z doswiadczen faceta wynika nawet on jest w stanie przygotowac pod czlowieka konkretny doping ktory w zeden sposob nie wyskoczy z badan. podobnie z psami. ale konia ni cholery sie nie da- wszystko mu wyjdzie od koksu po aviomarin :)

:D etam przecvierz " Sport to zdrowie "

tak czy inaczej kiedys slyszalem ze najwiecej laduja w siebie kolarze , potem wygladaja jak broilery [ takie kurczaki ktore rosna bardzo szybko zgadnijcie na czym? :E ... jest taka specjalna pasza :lol2: ogolnie te koraki zostaly stworzone w laboratorium ] wielkie uda mutanty :mad2:


Ja lubię grać w nogę, ale niestety wszyscy znajomi się porozjeżdżali po studiach i ciężko z tym. Chociaż na uczelni zawsze w zime halówka jest. A tak to biegam codziennie po 10 kilometrów, a raz w miesiącu 21. Sport jest spoko, dziwie się tym co go nie uprawiają. Bo może teraz nie zobaczą konsekwencji tego, ale za kilka lat na pewno.
Sport jest extra-sam biegam i uczęsczam na siłkę. Samopoczucie zajebiste, praktycznie żadnych chorób, kondycja też extra. A wśród Polaków coraz więcej osób ma zapuszczone brzuchy i spasione podbródki :E

Ja sobie gram w siatkę, a jak sa wakacje to jeżdżę dość intensywanie na rowerze, średnio dziennie ok. 20-30km ;)


Ja sobie gram w siatkę, ....

a ja w countera :E


a ja w countera :E

A byłeś na jakiś zawodach/turnieju ?
Nie ? A ja tak :P

Ja jestem zbyt leniwy, żeby uprawiać jakiś sport, choć na wakacjach robie ok 1000 km na rowerku(a wałściwie robiłem bo w tym roku nie osiągnąłem nawet połowy z tego wyniku, mimo, że wakacje miałem dwa razy dłuższe :E . No, ale skoro mam już prawo jazdy... ;) ). I mimo, że niemam super kondycji to dobrze biegam i na krótkich odcinkach jestem naprawde szybki.

Według mnie sport to zdrowie, dzięki cwiczeniom człowiek czuje sie lepiej , mimo tego ze jest zmeczony. Ja sam gram od czasu do czasu w piłke nożna, troche robie sobie pompek, ćwicze z ciężarkami.
Raz poszedłem z kolegami na hale sportową. Graliśmy w siate (jest to nawet przesadzone stwierdzenie- przebijaliśmy sobie piłke nad siatką), aż tu jeden z moich kolegów (z pewną nadwagą)) po 10 minutach (!!!!!!!) musiał odpocząć (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!), bo sie zmeczył - ja nawet sie nie zdążyłem rozgrzać , nie mówiąc nic o jakimkolwiek zmeczeniu.
Od 4 klasy podstawówki do ostaniej klasy jeździłem na zawody - biegi przełajowe, krótkodystansowe, czwórbuj lekkoatletyczny.

I mimo, że niemam super kondycji to dobrze biegam i na krótkich odcinkach jestem naprawde szybki.
a ile masz na setke?


dlatego wlasnie nie uprawiam zadnego sportu ;)
powiedz co wspolnego ma sport wyczynowym z rekreacja? Biegajac rekreacyjnie nie musisz sie wspomagac bo przeciez z nikim sie nie scigasz...
Takie podejscie do sprawy swiadczy tylko i wylacznie o malym poziomie Twojej inteligencji


powiedz co wspolnego ma sport wyczynowym z rekreacja? Biegajac rekreacyjnie nie musisz sie wspomagac bo przeciez z nikim sie nie scigasz...
Takie podejscie do sprawy swiadczy tylko i wylacznie o malym poziomie Twojej inteligencji


:thumbup: Sport w formie wypoczynku/rekreacji :thumbup:. Sport wyczynowy to już co innego...


I mimo, że niemam super kondycji to dobrze biegam i na krótkich odcinkach jestem naprawde szybki.
No jak mnie goni ktoś z widłami albo strzela ze srutówki to nawet bardzo szybko :E

Sportów nie uprawiam. Za leniwy jestem. A sporty z jakąś kulka (piłką) to już wogóle odpadaja. Jedynie Paintball jest strawny ;]


a ile masz na setke?
12.6 :P


Panowie, kazdy cwiczacy powie Wam, jedynym wszestronnie rozwijajacym sportem (jak i rekreacyjnie) jest bieganie.

A ja zawsze myślałem że pływanie :hmm: Mi jedyne co w bieganiu sie nie podoba to, to że nie wszystkie partie mięśni rozwijają się równo ( najszybciej mięśnie nóg i brzucha ), ale już przy pływaniu taki problem nie wystepuje :) Przynajmniej na taka skale :)


A ja zawsze myślałem że pływanie :hmm: Mi jedyne co w bieganiu sie nie podoba to, to że nie wszystkie partie mięśni rozwijają się równo ( najszybciej mięśnie nóg i brzucha ), ale już przy pływaniu taki problem nie wystepuje :) Przynajmniej na taka skale :)
Ja słyszałem, że obydwa te sporty są dobre :P aczkolwiek preferuje bieganie - mam daleko na basen, a i suszyć włosów nie trzeba :P aczkolwiek plywac lubie :)


( a nie w smierdzacej i przesyconej CO2 silowni. Wypowiedz ta dotyczy sportu amatorskiego - nie zawodowego.

nie rozumie co jest nie tak w takiej silownii ;] i tak mieszkam na slasku to co za roznica gdzie cwicze :P

nawet raz mielismy wiatrak 8cm x 8cm - przewiem powietrza dawał ogromny :E

Jesli chodzi o sterydy i tym podobne, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony nadal jest to czlowiek, nie cyborg jakis, wiec wlasciwie czepiac sie nie mozna. Z drugiej strony jest to nieuczciwe wzgledem ludzi, ktorzy chca osiagac rezultaty bez tego typu ingerencji w ich organizm. Obawiam sie jednak, ze sport wyczynowy (szczegolnie dyscypliny wytrzymalosciowe) zawsze bedzie ze soba niesc tego typu problemy.


12.6 :P
to coś koło tego co ja miałem w gimnazjum ( w liceum nas wysyłano tylko na zawody, natomiast przygotowania nie było żadnego)

tez cwicze , swego czasu wiele i aktywnie lekkiej attletyki i silowni . dobijali mnie kolesie ktorzy zaczynali zemna a po 2miesiacach strach bylo stanac na przeciwko nich w dzrzwiach silowni :lol2: choiciarz to i tak cioty miekkie paly , ktore ida na latwizne :calim: :elefant:

http://miecio2002.w....i/Koksiarze.jpg :lol2:

jedyne co maja drechy to fajne sucze :o ale to sa pustaki nad pustakami taki typ F.A.N.T.A. :lol2: Załączone pliki



Jesli chodzi o sterydy i tym podobne, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony nadal jest to czlowiek, nie cyborg jakis, wiec wlasciwie czepiac sie nie mozna.

Kazdy ma prawo robic ze swoim organizmem co chce. Nikt mu niczego nie moze zabronic. Nalezy tylko uswiadamiac ludzi czym sa sterydy i jakie skutki niese ich uzywanie. Czy beda ich uzywac to tylko ich sprawa. Tak jest w srodowisku sportowym. Swego czasu trener/lekarz dawal czlowiekowi cos do zjedzenia/wypicia lub zastrzyk i nikt nie pytal co to takiego:). Dzisiaj sprawa jest o tyle prostsza, ze jsli ktos ma choc troche oleju w glowie 3xprzepyta google zanim wezmie cos do krwioobiegu. Nie zniechecam jak i nie zachecam - pozostawiam to wlasnemu rozsadki. Jesli ktos chce isc na skroty - droga wolna. Moge tylko wyrazic swoja opinie, ze w zyciu licza sie efekty dlugodystansowe. Ale to tylko moje zdanie. Zawsze pozostaje pytanie czy chcemy dozyc 100tki w zdrowiu:) Z tym pytaniem was pozostawiam - proponuje sie zastanowic ... zanim siegniecie po igle.

Sport? Hm...kiedyś byłem BARDZO aktywny. Grałem na dużej ilości turniejów w piłkę nożna i koszykówkę (inne mnie mniej interesowały). Chodziłem nawet do klubu piłkarskiego (choć wolałbym ta druga dyscypline, ale w mojej miejscowosci nie bylo takowego klubu). Chodziłem również na trening tennisa. Aż w końcu mi sie przejadło, to samo z piłką. Zacząłem grać tylko sporadycznie (wyjątek - kosz, w którego może nie grałem czesto, ale prawie codziennie). Jeździłem też naprawdę sporo na rowerze.

Teraz nie mam czasu na takie coś, z roku na rok moja kondycha jest coraz gorsza. Tylko od czasu do czasu zagram w kosza (głównie jak jest cieplo, teraz z tym będzie problem) ;) Zimą rzadko uda mi sie popykac w ping-ponga, a tak nic poza tym. Piłę juz w ogole odłożyłem na bok. Rower to samo (no moze nie az, raz na jakis czas sie przejade). A jeszcze byłem bardzo dobry w biegach (krótkich, jak i długich), byłem nawet na paru powiatowych. Ale sam z siebie nie lubię tego sportu, nie lubie biegac dla samego biegania ;)

Teraz sportem są dla mnie gry, hehe :P Po roku przerwy od różnych cwiczen (pompek, przysiadów, skłonnów, skokow) i cwiczeniu cieżarkami mam zamiar wrócić (a wczesniej treningi robiłem sobie codziennie, przez dobrę parę lat) ;)


dobijali mnie kolesie ktorzy zaczynali zemna a po 2miesiacach strach bylo stanac na przeciwko nich w dzrzwiach silowni :lol2:
Koksik to świetna motywacja przecież, a tej nawet z niektórych tutaj wypowiedzi widać bardzo brakuje. W końcu co to za przyjemność biegać, pływać, jeździć przez kilka lat i nikt się za nami nie ogląda. A 2 cm w bicepsie po miesiącu zauważy każdy, nie wpominając o wyglądzie dorodnego ogra po roku, który wzbudza w przechodniach strach i respekt. Mało innych środków może tak mocno dowartościować człowieka i to w tak krótkim czasie.
Zresztą wystarczy się rozejrzeć jaka moda panuje, w filmach każdy superbohater to jednocześnie kulturysta wagi ciężkiej, w TV zewsząd atakuje strongman, nawet na przystankach stoję w towarzystwie Pudziana "na budowie". Synonimem słowa sport stała się siłownia, która co najciekawsze, jest również najlepszym sposobem na odchudzanie. W konsekwencji sport jest kojarzony wyłącznie z "poprawianiem" wyglądu i co się dziwić, że koksy robią taką karierę.

z całym szacunkiemdo koksiarzy ,ale co wam daje zwyciestwo odniesione tym sposobem ,radosc zwyciescy???wątpie , sport wyczynowy juz dawno zabił zwykłą radosc z uprawiania sportu dla przyjemnosci

Niech zalegaizują doping-i tak wiadomo, że wszyscy zawodowcy z czołówki to chemiczne laboratoria.

a ja od prawie roku uprawiam kulturystyke i jest mi z tym dobrze ;)

Widzę że tu wszyscy pałają świętym oburzeniem, ale jest i druga strona medalu.
Leki genetyczne, modyfikujące ekspresję genów to przyszłość medycyny !
Dzięki nim można będzie powstrzymać zanik mięśni u astronautów, osób starych, obłożnie chorych, są też osoby cierpiące na zanik mięśni - jest to straszna choroba ! Nie mam nic przeciw temu że zostaną przetestowane na młodych "byczkach", widzowie zawodów sportowych będą zadowoleni z nowych rekordów, sami sportowcy i działacze sportowi z dodatkowych dochodów z tym związanych, a naukowcy i lekarze zyskają bezcenne dane.

Pojęcie fair play nie ma sensu - rozumiem że jest w porządku że ktoś wygrywa bo urodził się z lepszymi genami niż inny, a nie jest w porządku jeśli ten drugi wygra bo swoimi gorszymi genami manipulował. No ale jeśli ten pierwszy ma te geny lepsze nie za sprawą przypadku, ale eugeniki czyli świadomej "hodowli" sportowców w kraju rządzonym przez dyktatora (lub partię ) żądnego (żądną) sukcesów sportowych mających odwrócić uwagę obywateli od nędznych warunków życia i braku swobód, to już jest mniej w porządku, chociaż formalnie nie można się do niczego przyczepić. Następnym krokiem będą manipulacje genetyczne - wszczepianie ulepszonych genów zarodkowi z którego powstanie sportowiec - powiemy że to jest naganne, w przeciwieństwie do eugeniki, która jest jedynie wątpliwa moralnie, ale jeśli efekt jest dokładnie ten sam to już trudno powiedzieć co jest dobre (a przynajmniej obojętne moralnie) a co złe. Może w przyszłości oglądając wyczyny sportowców będziemy podziwiać geniusz biotechnologów projektujących ciała sportowców tak jak inżynier projektuje auta Formuły 1.

Jednak wracając do farmakologicznej manipulacji genami, jest to technika o ogromnych możliwościach, być może nawet zdolna znacząco spowolnić proces starzenia na poziomie komórkowym oraz wyleczyć wiele chorób metabolicznych.
Terapia genowa za pomocą wirusów się nie sprawdziła, przyszłość należy do leków drobnocząsteczkowych sterujących ekspresją genów, które już są obecne w genomie człowieka !

Jeszcze chiałbym coś dodać na temat środków dopingujacych, otóż niedawno dowiedziałem się, że moich paru młodszych znajomych ( 17, 16 i 15 lat) wzięło przed meczem (grają w klubie piłkarskim w juniorach) testosteron. I takie naszło mi na myśl pytanie skoro w takim wieku zaczynają sie już faszerować wspomagaczami, to co bedzie później? A u kolegi w szkole 50 % chłopaków bierze koks i inne wspomagacze powodujące przyrost masy mięśniowej (liceum, profil+zawodówa w jednym budynku).

Powiem tak to ze sie kazdy za koksiarzami oglada to jest tylko przejaw zdziwienia :exclam: qwa co za debil jak on wyglada , szacunek jaki szacunek przecierz to pozalowania godne koles 19cie lat napchany woda w takim wieku organizm dostaje takiej szajby :o przysadka mozgowa zaczyna sie kurczyc i uciskac [ dlatego im odp.. a np na imprach !! A jeszcez jak dojdzie alkochol to oooo!! ] narzady rozrodcze tez zaczynaja sie kurczyc w szczegolnosci jadra [ dlaczego bo dostarczane sterydy chamoja wytwarzanie testosteronu dlaczego ? a po co jak jest wstrzykiwany !!]niemowiac co sie dzieje z mozgiem , sercem watroba czy owlosieniem . To sa poprostu ludzie dno!! przez takich nawet niemozna isc na impreze i sie pobawic , bo taka pala jedna z droga pochodzi 2miesiace przed wakacjami a potem sie boja bo mu adrenalina skacze i mysli ze jest wstanie kazdemu leb rozwali !!!

:E




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Jestes Sportowcem ? musisz to wiedziec! Ostra prawda o wspolczesnym sporcie !!
Jestes Sportowcem ? musisz to wiedziec! Ostra prawda o wspolczesnym sporcie !!